Przejdź do głównej zawartości

Krzysztof Gorbaczewski

Krzysztof Gorbaczewski przyszedł na świat pod koniec lutego 1983 roku w Białymstoku. Jego twórczość to nie tylko reżyseria teatralna, ale i scenografia. Gorbaczewski to także autor wielu adaptacji. Jego sztuki to przede wszystkim spektakle interdyscyplinarne, będące połączenie sztuki teatralnej z tymi wizualnymi czy performancem.


Krzysztof Gorbarczewski to absolwent wydziału Reżyserii Dramatu w krakowskiej Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej im. Ludwika Solskiego. To właśnie tu trafił na Krystiana Lupę, z którym współpracował z przy „Factory 2” wystawianym w Starym Teatrze w Krakowie.

Jego debiut miał miesjce w 2008 roku, kiedy to przygotował adaptację do „Chóru sportowego: autorstwa Eldriede Jelinka wystawianego w Tetrze Dramatycznym w Opolu. Rok później na deskach tego samego teatru można było oglądać reżyserowaną przez niego „Odyseję”. Jego kolejne realizacje to m.in. „Opętani” wystawiani w Teatrze Dramatycznym w Wałbrzychu czy „Nirvana” prezentowana w Teatrze Polskim we Wrocławiu.

Wiecej na temat reżysera tego reżysera teatralnego, scenografa i autora adaptacji można przeczytać tu: Krzysztof Gorbaczewski w portalu Teatralny.pl

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wschód od innej strony

Tytuł wpisu jest trochę zagadkowy, ale już tłumaczę w czym rzecz :) Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie wyprawa. Stosunkowo daleka. Do stosunkowo innego zakątku i nieco odmiennej kulturowo. Wbrew pozorom nie mam na myśli najdalszych zakątków Azji. Wręcz przeciwnie :) Zadowoliłaby mnie sama wyprawa do Rzeszowa, Lublina czy Zamościa. Skąd taki pomysł? W zasadzie sama nie wiem. Czytałam ostatnio recenzję spektaklu jednego z rzeszowskich teatrów i tak mnie naszło. Poczułam, że w tej wschodzniej mentalności jest coś ciekawego. Jest jakiś większy spokój i chyba trochę więkza wolność. I właśnie to chciałabym zobaczyć na własne oczy. Plan jest następujący: Tydzień może dwa urlopu, a później wycieczka od pomoża przez wschów na południu i górach kończąc. Bo w końcu cudze chwalimi a swojego ....

Janusz Majcherek

Janusz Majcherek, polski filozof oraz socjolog kultury urodził się w Krakowie pod koniec grudnia 1955 roku. Ten publicysta i wykładowca akademicki ukończył filozofię na Uniwersytecie Jagiellońskim. Doktoryzował się w 1992 roku, rozprawą noszącą tytuł „Metodologiczne konsekwencje relatywizmu kulturowego”. Kilkanaście lat później habilitował się. Tym razem na Wydziale Nauk Społecznych Uniwersytety Wrocławskiego. Jego praca nosiła tytuł „Źródła relatywizmu w nauce i kulturze XX wieku. Od teorii względności po postmodernizmu. W latach 90-tych publikacje i artykuły Janusza Majcherka ukazywały się na łamach takich gazet jak „Życie Warszawy” czy „Rzeczpospolita”. Od 1989 roku jego teksty publikowano również w „Tygodniku Powszechnym”. W 1999 roku Jerzy Majcherek został uznany najlepszych publicystą roku i nagrodzono go Grand Press. Obecnie felietony Janusza Majcherka można znaleźne między innymi na portalu: teatralny.pl: http://teatralny.pl/artykuly/autor/janusz-majcherek,228.html .

Teatralne lato we Wrocławiu

Latem, nawet w tych największych miastach teatry mają przerwę, a spektakle nie są wystawiane. Na szczęście we Wrocławiu jeden z teatrów postanowił zadbać o fanów wyższej kultury :) również w sierpniu – przygotowując Sierpień z Komedią. Do końca tego miesiąca w ramach cyklu będzie można zobaczyć: Z twoją córką? Nigdy! (19 sierpnia 2016 r. godz. 20:00) „To utwór sceniczny oparty na klasycznej formule komedii pomyłek – zarówno tych sytuacyjnych, jak i przede wszystkim emocjonalno-uczuciowych, napisany żywym, dowcipnym językiem. Przedstawia on historię dwóch zaprzyjaźnionych od lat par małżeńskich – Szimandlów i Koukolików. Ci ostatni, głównie z inicjatywy Alicji Koukolikowej, starają się zapobiec nieuniknionemu, tytułowemu kryzysowi wieku średniego. Za namową państwa Szimandlów wyjeżdżają na drugą podróż poślubną w Rudawy, powierzając opiekę nad nastoletnią córką Sandrą swym przyjaciołom” Źródło: http://teatrkomedia.com/przedstawienia/z-twoja-corka-nigdy Trzy x łóżko (20 sierpni...